• Wpisów:86
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis:168 dni temu
  • Licznik odwiedzin:5 337 / 1560 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hi !

Dziś świeci słońce więc odmiana dla ostatniej pogody na Wyspach.
Coraz bardziej zagłębiam się w medytacje i buddyzm.
Coś w tym jest. Ma to wiekszy sens niż inne religie.

Miałam mozliwość wyjazdu do Edynburga na tydzień, ale odmówiłam. Niby moge jeszcze zmienić zdanie ale coś mnie nie ciagnie w tamte strony.

Coraz bliżej święta, już po halloween. Nawet troszkę ludzie poświętowali.

I jak zdałam sobie sprawę, że ost. raz pisałam tu 20 dni temu, to nie wiem jak to możliwe. Czas płynie baaaardzo szybko.

"(...) nasz zewnętrzny wygląd, cechy charakterystyczne, po których się nas poznaje, to po prostu dziecięca zabawka dla oka. Pod nimi wszystko jest ciemne, skłębione, nie do zgłębienia; znacie nas tylko z tego, że od czasu do czasu wypływamy na powierzchnię. (...)"

Virginia Woolf - Do latarni morskiej
  • awatar Gość: Przykaryń co jeszcze
  • awatar Gość: buddyzm ci ryje już zryty baniak to jak ty nie bedziesz karynić?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hi !

Tak dawno mnie tu nie było, że nie pamiętam to końca co powinnam robić.
Co napisać.
Bo pisze dalej. W swoim dzienniku.
Pożarła mnie codzienność.

W tym momencie nadal jestem w Glasgow.
W innym mieszkaniu niż wcześniej.
Z ludzmi, którzy byli i z nowymi, którzy stali się starymi.
Z byłym szefem z pracy, który po całej akcji na świecie (wiadomo o co chodzi),stał się teraz tylko lub aż sąsiadem, z którym piłam gin.
Do mojej małej rodziny na obczyźnie dołączył rudy skubaniec, oczko w głowie sąsiada z góry.
Prawie moje przyszywane dziecko, bo Go karmię i się z Nim bawię.

Żyje.
Szukam nowej ścieżki.
Znów musiałam przecedzić ludzi.
Mało ich zostaje.

Wczoraj urodził się Wiktor. Siostrzeniec mojego męża.
Nie wiem czy to moja rodzina, czy nie.
Ostatnio mał wiem, a na dodatek podważam wszystkie prawdy objawione, w które wierzyłam.
Takie życie.
Miałam już urodziny. 2x odkąd napisałam tu ostatni raz.
Chociaż pewności, kiedy pisałam ostatni raz nie mam.

Miłego dnia,
Dobrzy Ludzie!

" Życie jest jak książka. Jeżeli dzieje się coś złego nie zamykaj jej. Po prostu przewróć stronę. "
  • awatar DARK TERRITORY: A jak nam udowodnisz że jesteś teraz w jakimś tam Glasgow a nie w Pcimiu Dolnym w kraju nad Wisłą?\
  • awatar Gość: no co tam? uspokój sie i do roboty
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
  • awatar Gość: No aleś ty tu karyniła szok i beka i wstyd dojrzałaś już cokolwiek zrób no co ze sobą wreszcie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hi !

Chyba mam nerwice lękową.
Czy cos podobnego.

Przeraża mnie rzeczywistość.
Mimo, iż wiem, że tutaj będę mieć lepsze życie to chcę wrócić do Polski.
Mieszkanie tutaj zadręczamnie psychicznie.
Najgorsze jest to, że nikt tego nie rozumie.

Wieć jestem ja sama.
I moje nerwice.

"Nie możesz ciągle ratować świata. Czasem trzeba poprzestać na uratowaniu siebie. "
— Jenny Blackhurst



  • awatar Gość: Chyba masz nerwice jakoś. A gdzieżeś? Pewnie w Anglii jak większość takich.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hi!

Całe 3 dni razem z mężem.
Cudownie.

Zaszalałam w Prajmanim.
Normalnie jak nie ja.
Kupiłam sukienki i spódnice.
Jak nie ja.
No ale dorastam.
Chyba potrzebuję coś zmienić.

Jestem naturalną brunetką, ale zakupiłam szampon i odżywke do blond włosów, bo chce je rozjaśnić.
Zdaje sobie sprawę, że to dość dziwny pomysł ale cóż.
Życie ma się jedno.
Nie może być zbyt nudne.
Szampon jest z wyciągiem z cytryny i rumianku. Po pierwszej aplikacji zrobiły mi się rudawe pasemka. Moje włosy z reguły są podatne na rozjaśnianie czy to słońcem czy ziołami. Kiedyś rozjaśniłam je zwykłym szamponem rumiankowym dla dzieci. Mi ten efekt wystarczył, a przynajmniej nie zniszczyłam ich zbytnio.

Chce być ruda.
I bedę.

Wieczorem na facebooku zobaczyłam wpis o chartach, które są wykorzystywane do wyścigów w Hiszpani. Zdawałam sobie sprawę z tego, że jest to tam praktykowane, ale nie wiedziałam że aż z takim skutkiem i na taką skale.
WSTYD I HAŃBA !

Człowiek - Pan świata. Bez serca. Znieczulony. Wyniesiony na wyżyny egoistycznego życia dla samego siebie. Twierdzący, że empatia to choroba i trzeba to leczyć. Że trzeba zniszczyć przejaw miłości do innych żyjących stworzeń.
Wstyd mi za to, że jestem człowiekiem.
__________

Waga : chyba ok 49,5 kg (moja nierówna podłoga musi mnie pokonywać za każdym razem).

nadg: 13,5 cm
biceps: 21,5 cm
piersi: 73 cm
talia: 62,5 cm
brzuch: 67 cm
biodra: 80,5 cm
pupa: 85,5 cm
udo najw: 49 cm
udo najm: 33 cm
łydka: 30 cm

"Co za pożytek z oczu, gdy serce jest ślepe?"

  • awatar Gość: Aha ileś tera przytyto 84 kg?
  • awatar Gość: Hi i co to kogo wgl obchodzi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hi !

Wstałam o 7:45.
Zdarza mi się to coraz częściej.
Muszę to zmienić.

Zawsze byłam rannym ptaszkiem, a teraz cos się pozmieniało.
Idealna godz. do wstawania dla mnie to 5 rano.

Także poćwiczyłam Killera Chodakowskiej, ogarnęłam mieszkanie, zrobilam porządek w papierach i tak zleciał prawie cały dzień.

Muszę wybrać się dziś po sadzonki bazylii i mięty, bo marzy mi się ogródek na oknie.

Waga dalej stoi w miejscu.
Ehh..

" A kiedy jej się pojawiały te nawroty przykre, kiedy zaczynała się wymykać sama sobie, musiałem ją trzymać mocno, chronić musiałem, bo w tych okresach mogła się poobijać o powietrze (...) "

~Wojciech Kuczok

  • awatar Gość: @Hatshepsut 蛍火: szmacico chamico karyno, aleś zarzygała główną stronę pingera swoimi bzdetami nie do zmiesienia. Takiej sraki jeszcze nikt tu nie dostał :(((( Wstyd za ciebie i straszna beka ty atencyjna spamiaro. Dzięki takim ten portal upada. Kiedy ty dorośniesz?
  • awatar Gość: Ja też rano wstaję.
  • awatar Łapy precz.!: Też lubię wstać rano. Spanie dłużej wydaje się marnowaniem życia. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hi !

Znów spuchłam. Na wadzę wczoraj 51 kg.
To niemożliwe.
Mam zamiast nóg dwie galarety.

Dziś są urodziny wyjątkowej osoby.
Wszystkiego najlepszego!
25 lat.
Od prawie 9 lat mieszasz mi w głowie.
No cóż.

Moja pierwsza rocznica `papierowa` o czym nawet nie wiedziałam.
Minęła na zakupach i w Prajmanim. Boże co tam były za tłumy.
Tam powstało nowe sobotnie miasto.

Upiłam się z moim mężczyzną winem.
Spróbowaliśmy w końcu jakiejś nowości.
I taki dzień.
Zwyklaczek.

Zrobilismy sobie portret i chcemy tak robić co roku.
Pamiętam jak miałam wątpliwości czy brać ślub.
Nadal czasem nachodzą mnie dziwne myśli.
Natomiast teraz wiem, że należy znaleźć złoty środek związku i jest lepiej.
Nie chce żyć bez Niego.

Chciałabym być psychologiem.
Pociagają mnie ludzkie historie.
Czuję, że mam misję.
Chce pomagać.

Chce, żeby moje życie zaczęło mieć sens.
Żebym chciała wstawać z łóżka.

" Możesz jeść zdrowe pożywienie, pić czystą wodę, używać kosmetyków bez chemii, codziennie biegać lub intensywnie ćwiczyć, ale jeśli Twój umysł jest pełen złych myśli i osądów, a w sercu brak współczucia i miłości to nadal jesteś chorym człowiekiem."
— Agnieszka Maciąg

  • awatar Łapy precz.!: Cytat nad którym zatrzymałam się na dłuższą chwilę. Jakże to prawdziwe...
  • awatar audacieux: Też kiedyś jak nie zdawałam sobie sprawę z rzeczywistości i tego jak wyglądam, to wydawało mi się i to większą wagą. Chociaż chyba nie aż tak. Nie wiesz co mówisz i w chuj przykro czytać coś takiego, że Ty z taką wagą uważasz się za spuchniętą. Wierzę, że mogłabyś warzyć ponad 10 kg więcej i było naprawdę ok, o ile nie więcej. Ale też przez to przechodziłam, też się niszczyłam, ważąc tyle co nic i po co? Ani t ładne, a patrząc po wymiarach no to chyba tylko sobie się możesz podobać (a przecież i nie, skoro czujesz się... spuchnięta). Jesteś chuda dziewczyno. Tak, wiem, że masz to gdzieś, ale takie są realia, jeszcze patrząc na Twoje wymiary.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hi !

Waga: 48 kg.

Miałam wrzucić wymiary, więc zrobię to dziś. W końcu się zmobilizowałam i zmierzyłam swoje obwody. Wagę jak widać też kupiłam, natomiast nie wiem na ile jest ona miarodajna, ponieważ nierówna podłoga w mieszkaniu pewnie trochę fałszuje wynik.
Znów zmieniam pracę, bo mój ost. szef okazał się fanatykiem-katolikiem, i swoje ego miał chyba na poziomie wysokości nieba. Szkoda gadać.

Nareszcie mieszkanie nabiera kształtów. Nowe łóżko, stolik, biurko i kilka mniejszych rzeczy.

Pogadałam z rodzicami na Whats`upie i jest Ok. Tęsknie za moimi kocimi dziećmi i troche za domową kawą z siostrą.
Może już niedługo.
Zaczynam marzyć o własnym domie, gdzieś na wsi. I o gromadce dzieci. I psie. Aaa no i chce mieć kozę.

jutromojapierwszarocznicaślubu.

Moje wymiary:

nadgarstek : 13,5 cm.
biceps : 22 cm.
piersi : 72 cm.
talia : 62 cm.
brzuch : 66 cm.
biodra : 78,5 cm.
pupa : 84,5 cm.
udo najw. : 47,5 cm.
udo najm. : 33,5 cm.
łydka : 30,5 cm.


Ja ekstrawertyk, ona introwertyczka. Ja bałkańska nadekspreja, ona skandynawska powściągliwość. Dla mnie szklanka zawsze do połowy pełna, dla niej pusta. Ja w kwadrans zrobię bałagan w każdym pomieszczeniu, ona, wchodząc do mieszkania, jeszcze w kurtce łapie za miotłę. Ja leję słowa, ona cedzi. Mnie ktoś pochwali za felieton - skaczę ze szczęscia. Jej trudna i bolesna „Góra Tajget” staje się zaskakującym bestsellerem - wzrusza ramionami. Ja ocieram oczy na melodramatach, ona na mrocznych filmach psychologicznych. Ona lubi wokal stonowany, ja - histeryczny. Ona na lewo, ja na prawo. Ja przewalę każdy termin, ona odda wszystko przed czasem. Ona kocha operę, ja w niej widzę śpiewające drzewa. Dla mnie większość praw to opresja, ona nie przejdzie na czerwonym, choćby na horyzoncie nie było samochodu. I tak od dziesięciu lat.

- Marcin Meller „Nietoperz i suszone cytryny”

 

 
Hi !

Nie wiem od czego zacząć.
Najtrudniej od początku.

Miałam robić pomiary obwodów mojego ciała, bo nie mam wagi żeby się zważyć. Ale na szczęście już jutro powinnam ją mieć. Dostaję wypłatę, więc po pracy do sklepu i nareszcie zobacze ile mnie jest. Chociaż wydaje mi się, że będe chciała schować się pod ziemią. I umrzeć.

Puchnę. Nawet nie tyję. PUCHNĘ. Ćwiczę codziennie od początku roku ok. 45 min do h. A no i wiczę jogę. Też albo 30 min albo h. Robię sie coraz grubsza. Jem tak samo.
To niebyłby aż taki problem, bo coś bym zaradziła ale mam od jakiegoś czasu powiększone migdałki, bolą mnie węzły chłonne w całym ciele. Źle się czuję. Boli mnie głowa.
Dziś wypiłam ostatnią kawę. Od jutra już jej nie tknę.

Zamierzam przeprowadzić głodówkę leczniczą. Chciałabym utrzymać ją 3 tyg. Ale z pracą fizyczną jest to niemożliwe, dlatego początek to 7-8 dni, a później zobaczymy.

Ręce mi opadają.
Już 3 raz od ost czasu zmieniam pracę.
Trafić tu na normalnego pracodawcę to graniczy z cudem.
Rozumiecie, że jeden mnie nawet uderzył.
Bez komentarza.

Czasami mi smutno i też nie mam gdzie z tym pójść.
— Marek Hłasko

  • awatar audacieux: No naprawdę nie zdajesz sobie sprawę jak funkcjonuje ludzki organizm? Nie wiesz, jeśli wystarczająco się ćwiczy, to swego rodzaju się... PUCHNIE? Bo robisz mięsnie. Oczywiście, że nie od razu. Btw. nie istnieje coś takiego jak samoistna głodówka lecznicza, chyba, że naprawdę lekarz Ci ją zalecił w co i tak bym wątpiła, bo nie tak działa w ogóle ludzki organizm i kiedyś też byłam tak naiwna, że wierzyłam w te wszystkie głupoty.
  • awatar Gość: widać że nic nie wiesz o odżywianiu phi...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hi !

Nie mogę się załamać, ale mam coraz więcej powodów.
Gość u którego pracowałam, zwleka mi z wypłata i z rozliczeniem. Wpisuje złe godziny itd.
Plus jet taki, że wysyłając CV, oddzwoniła mi kobieta i zaproponowała wyższe stanowisko bo mam duzo doświadczenia i mogę awnsować.
Ale potrzbne mi są dobre referencje od właśnie tego wcześniejszego pracodowcy, więc nie mogę unieść się dumą i powiedzieć mu tego czego chcę, bo wystawiając mi złe referencje stracę mozliwość rozwoju.
I boję się.
Bo jestem tu sama, nie wierzę że nadaję sie do lepszej pracy i nawet nie mam z kim pogadać.
A poza tym robie się gruba.
I paradoks jest taki, że nie mogę kupić wagi bo mieszkam w starym mieszkaniu i podłogi są nierówne, więc mi nawet nie pokaże miarodajnego wyniku.


" Jeśli nie mogę uciec od nieszczęścia,
zawsze mogę się schronić
w nieszczęściu "

~Świrszczyńska

  • awatar Gość: Dajesz się okraść i pozbawić godności? No ciekawe. A z wagą to nieźle pojechałaś xd byle nie zająć się sobą to się znajdzie zawsze wymówka hi hi hi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hi !

odkryć swoją duszę ?
czy udawać, że jej nie mam ?

" Tak długo opakowywałem się w milczenie, że trudno mi się rozpakować w słowach."
— Herta Muller

  • awatar Gość: Czopkom by cię nakrył a ty jeszcze coś będziesz odkrywać?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hi !

Próbuję rozkminić jak najlepiej napisać CV.
Chciałabym zrobić takie INNE specjalnie do knajpy wegańskiej.
Wiecie, żeby im sie spodobało i żebym zaprezentowała się z fajnej strony.
Pisze też tą moją książke. Raz lepiej raz gorzej.
Mimo to, ciągle do przodu.

Marze o yerba mate.
Niestety wszystko zostało w Polsce. Musze spiąc tyłek i przesać paczki tutaj do Szkocji, bo za długo już czekają.

Ćwiczę.
Mimo to jedzenie jest tu tragiczne. Wszędzie cukier.
Mimo, że ja za cukrem nie przepadam to jest on w prawie wszystkich produktach.
Przestawiłam sie na tydzień na jedzenie RAW i dobrze się czuję. Muszę do tego wrócić.
Jem świerze produkty i nie czuję głodu.
Muszę trochę zrzucić.
Bo sobie pofolgowałam przez jakis czas i nie za bardzo podoba mi się efekt końcowy.

No nic, moze wrzuce wymiary i bedę się rozliczać z nich na bierząco.

" Ja lubię literaturę, bo dla mnie tam jest więcej życia niż w moim własnym. Jest ono tam w takiej kondensacji, w jakiej nie znajdę go w rzeczywistości nigdy. "

  • awatar Gość: Napisz im że rośliny czują i reagują na bodźce, dlatego będziesz te rośliny mordować w sposób humanitarny bez zadawania zbędnego bólu np. przed duszeniem marchewki najpierw ostro ją posiekasz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hi !

Dawno mnie tu nie było.
Nic się u mnie nie zmienia.
Może pogoda dziala depresyjnie, chociaż czasem pojawia się słońce i melancholia opuszcza nas na chwile.

Zapiszę się chyba do collegu.
A co.

" życz czystej miłości i błogiego spokoju
tym
którzy byli dla ciebie niedobrzy
i żyj dalej


to wyzwoli was oboje "
- Rupi Kuar

  • awatar Kasia Minevida !: Świetne wpisy! Podobają mi się takie ciekawe... Zapraszam do mnie, oraz do pozostawienia śladu! Pozdrawiam :)
  • awatar Gość: Co łocus?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hi !

Nie jestem zbyt dumna ze swojego życia.
Mimo, że ludzie zazdrościli mi mojego wyglądu, mojego faceta, zmieniania miejsca zamieszkania co pół roku, bieszczad, rodziców, podróżowania.
Jakoś nie myślę o tym w tych kategoriach.
Nigdy nie miałam za dużo pięniędzy.
Jak pewnie możecie czytać we wcześniejszych postach.
Po kosztach również mozna mieć fajne życie.
Nie inwestuje pieniędzy i nie biegnę za nimi.
Póki co.

Inwestuję w relacje.
Zrezygnowałam z wielu ludzi, którzy podcinali mi skrzydła, którzy sprawiali że płakałam cały czas.
Zostali przy mnie ludzie, którym ufam i za których oddałabym życie.
Jest ich niewielu, ale są ze mną pomimo wszystko.
Bo niczego nie oczekują. Do nieczego nie zmuszają.
Po prostu są.
Jestem w stanie zrobić dla nich wszystko. Oni dla mnie też.

życie jest za krótkie na relacje, które Cię niszczą.

Zrobiłam krok naprzód.
Spełniam swoje marzenie.
Piszę ksiązkę.

balam się, że nie dam rady.
że do końca nie wiem jak to zrobić.
ale w miarę jak zaczęłam
pomysły same wpadają do głowy
cudowne to jest
moje życie nabrało nowego sensu
chce mi się
tak po prostu


" Kiedyś" to takie małe nigdy."


  • awatar Galadriel: życzę Ci bogactwa wspaniałych relacji :* to bardzo cenne, że dostrzegasz ich wartość :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hi!

Życie to jest jednak przewrotne.
Jakiś czas temu pisałam, że prawdopodobnie jestem bezdomna.
Unormowało się.
Znalazłam mieszkanie.

Teraz jestem bezrobotna.
Paradoks.
Pracowałam dla polskiej firmy w UK, bo potrzebowałam potwierdzenia, że jestem tutaj legalnie.
Wiecie - Brexit i tak dalej.

Okazało, sie że mój szef ruchał mnie w tyłek.
Wystawiał lewe payslipy itd.
Pytałam o to - kłamał w żywe oczy, że nie.
Pomagał, wypytywał o wszystko.
Teraz wiem, że badał grunt czy może sobie na to pozwolić.
Dałam się.
Oszukał mnie.
Teraz nawet nie odbiera telefonu.

Jestem osobą WWO.
I nie, nie chodzi o ten zespół muzyczny.
Nie uważam, że każdy człowiek mnie oszukuje.
Ale to już trzecia sytuacja w życiu, gdzie szef mnie oszukuje.
Jestem zbyt naiwna.

Życie.

Czyli po pół roku tutaj, muszę tworzyć historię od nowa.
Wcześniejsza się nie liczy.
Nie ma jej .

Miłego dnia Ludzie!

" Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę."
- Fredrick Douglass

 

 
Hi!

Nie miałam łóżka na mieszkaniu i spałam na podłodze.
Przy dużych, nieszczelnych oknach i 3 stopniach to katorga.
Ból bioder był nie do zniesienia.
Kupiliśmy pompowane, bo polujemy na naroznik i nie chcemy tracić więcej pieniędzy na rzeczy, które nam się nie przydadzą.
A tak to zawsze jak ktoś nas odwiedzi to cyk i mamy łóżko dla gości .

Rano miałam kryzys, a teraz uważam, że damy radę. Że wszytko będzie dobrze.

Wystarczy zmienić kilka rzeczy i mamy studio fotograficzne, bo jest tu cudowne światło. Zdjęcia na instagram też będą super. A kuchnia jest idealna. Jest tak dobrze oświetlona, mimo że ma jedno małe okno.
I te wysokie sufity jak w starych kamienicach.
Bajka.

aa i myślę, żeby zrobić cykl o zachowaniu Polaków za granicą, bo mimo, że jestem tu tylko pół roku , nigdy nie doświadczyłam czegoś podobnego przez całe moje życie.

"Jeśli nadal jest w twoim umyśle, wydaje mi się, że warto podjąć ryzyko."
  • awatar goal digger: Pompowane łóżka są świetne. Od czasu do czasu fajnie na nich pospać (bo np. ja z reguły wolę twarde), tak jak napisałaś dla gościu jak znalazł, a jak nie będzie potrzebne to spuścić powietrze i wszędzie się zmieści. Super sprawa. Wyobrażam sobie te mieszkanie i aż Ci go zazdroszczę. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hi !

Po stracie nadziei, nadeszło słońce.
Znalazłam wczoraj mieszkanie, bez zdjęć, ulicę dalej niż mieszkam teraz. Landlor oddzwonił po 1,5 h od wiadomości.
Myślę no ok.
Trochę bałam się, że uwierzę i znów się zawiodę.
Podchodziłam z rezerwą, ale wśrodku chciałam się cieszyć.

Na spotkanie spóźnił się jakieś 35 min. Nie mogliśmy się do niego dodzwonić. W końcu przyszedł.
Starszy, bardzo miły Pan, który przyjechał do Szkocji 52 lata temu i został.
Mieszkanie z zewnątrz wyglądało przerażająco.
A w środku..

Złapałam okazję.
Marzyły mi się białe ściany i sufity.
Mam je.

Studio nie jest duże ale ma wszystko co trzeba.
Mamy wolną rękę i możemy robić wszytko co nam się podoba.
Trochę się spłukaliśmy ale myślę, że sobie poradzimy.
Ekhmm.

Zeszło mi ciśnienie.
Jutro jedziemy podpisać umowę.
Oby zaczęło się układać.

Mam swoje paryskie klimaty w szkockiej rzeczywistości.

"bolą mnie miłości
których nie przeżyłem

przerażają mnie śmierci
w których nie brałem udziału

lękam się światów
w których nie zamieszkam

boję się siebie
którego nie znam "
— Jarosław Borszewicz
  • awatar goal digger: Aaaa, super wiadomość. :) Najlepsze jest właśnie to gdy się za bardzo nie nastawiasz, ale przekraczasz próg, zwracasz uwagę na szczegóły, które zawsze Ci się marzyły i już wiesz, że to jest to. Świetnie, że się udało. Oby dobrze wam się tam mieszkało. Uwielbiam ten wiersz. Jak większość Borszewicza.
  • awatar Gość: No a kiedy zejdzie karyniarstwo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›